- gavel
Mikroprzedsiębiorca świadczący usługi jest wyłączony wprost
Art. 4 pkt 1 ustawy z 26 kwietnia 2024 r. mówi krótko: przepisów ustawy nie stosuje się do usług oferowanych lub świadczonych przez mikroprzedsiębiorców. Jeśli zatrudniasz mniej niż 10 osób i mieścisz się w progu 2 mln euro obrotu, a Twoja strona to wizytówka usługowa — nie masz na jej podstawie żadnego obowiązku. To jest odpowiedź, po którą przyszła większość czytających.
- shopping_cart
Pułapka jest gdzie indziej: sprzedaż i wzrost
Wyłączenie dotyczy usług, nie obrotu produktami — mikrofirma handlująca produktami objętymi ustawą ma obowiązki, tylko okrojone. I znika w dniu, w którym przekroczysz próg mikroprzedsiębiorcy. Jeśli prowadzisz sklep internetowy i rośniesz, to nie jest pytanie „czy", tylko „kiedy".
- balance
Kara ma konkretną górną kwotę, nie „miliony euro"
Art. 73 ustawy: do dziesięciokrotności przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej za rok poprzedni, jednak nie więcej niż 10% obrotu. Przeciętne wynagrodzenie za 2025 r. to 8 903,56 zł, więc górny pułap kary nakładanej w 2026 r. wynosi 89 035,60 zł. Krążące po branżowych blogach „kary do kilku milionów euro" to opis sankcji z innych państw członkowskich, nie z polskiej ustawy.
- checklist
Niezależnie od przepisów: sześć błędów to prawie cały problem
W badaniu miliona stron głównych WebAIM 96% wszystkich wykrytych błędów dostępności mieściło się w sześciu kategoriach — na czele z niskim kontrastem tekstu (83,9% stron) i brakiem opisów alt (53,1%). To są rzeczy do poprawienia w kilka godzin, bez przepisywania strony i bez prawnika.
3,9 mln
osób w Polsce miało 31 grudnia 2024 r. ważne orzeczenie o niepełnosprawności lub równoważne — 10,5% ludności kraju (GUS, informacja sygnalna z 13.10.2025)
95,9%
stron głównych z miliona najpopularniejszych witryn ma wykryte automatycznie błędy zgodności z WCAG 2. Rok wcześniej było 94,8% — czyli jest gorzej, nie lepiej (WebAIM Million 2026)
83,9%
stron ma tekst o zbyt niskim kontraście względem tła. To najczęstszy błąd dostępności w sieci i jednocześnie najtańszy do naprawienia (WebAIM Million 2026)
89 035,60 zł
tyle wynosi górny pułap kary pieniężnej dla usługodawcy przy karze nakładanej w 2026 r. — dziesięciokrotność przeciętnego wynagrodzenia za 2025 r. (8 903,56 zł), nie więcej niż 10% obrotu
Skąd się to wzięło i od kiedy obowiązuje
Unijna dyrektywa 2019/882, znana jako European Accessibility Act, zobowiązała państwa członkowskie do ujednolicenia wymagań dostępności dla wybranych produktów i usług cyfrowych. Polska wdrożyła ją ustawą z dnia 26 kwietnia 2024 r. o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług przez podmioty gospodarcze (Dz.U. 2024 poz. 731). Ustawa weszła w życie 28 czerwca 2025 r. i od tego dnia obowiązuje realnie, a nie „będzie obowiązywać".
Warto od razu rozdzielić dwie rzeczy, które w polskim internecie mieszają się non stop. Ustawa z 2019 r. o dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych podmiotów publicznych dotyczy urzędów, szkół i instytucji — i to z niej pochodzi większość tekstów o „deklaracji dostępności". Ustawa z 2024 r., o której mówimy tutaj, dotyczy firm i ma zupełnie inny zakres. Jeśli ktoś każe Ci publikować deklarację dostępności, bo prowadzisz zakład fryzjerski, myli te dwa akty.
Trzy pytania, które ustalają, czy ustawa dotyczy Twojej firmy
Ustawa nie obejmuje „wszystkich stron internetowych". Obejmuje zamkniętą listę usług wskazaną w art. 3: dostęp do audiowizualnych usług medialnych, usługi telekomunikacyjne, transport pasażerski (drogowy, lotniczy, kolejowy, wodny), bankowość detaliczną, rozpowszechnianie książek elektronicznych oraz handel elektroniczny. Jeśli Twojej działalności nie ma na tej liście, dalsza część tego rozdziału jest już tylko ciekawostką.
| Pytanie | Odpowiedź „nie" oznacza | Odpowiedź „tak" oznacza |
|---|---|---|
| Czy jesteś mikroprzedsiębiorcą świadczącym usługi? | przechodzisz do pytania 2 | art. 4 pkt 1 — ustawy nie stosuje się, koniec tematu |
| Czy Twoja usługa jest na liście z art. 3? | ustawa Cię nie obejmuje | przechodzisz do pytania 3 |
| Czy strona służy zawarciu umowy na odległość? | to nie jest usługa handlu elektronicznego | obowiązują wymagania z art. 12 i art. 18 |
Definicja mikroprzedsiębiorcy jest ta sama, którą znasz z Prawa przedsiębiorców: mniej niż 10 pracowników i roczny obrót netto albo suma bilansowa nieprzekraczająca równowartości 2 mln euro. Zdecydowana większość firm, dla których pracuję w Wągrowcu, Gnieźnie czy Chodzieży, mieści się w tej definicji z ogromnym zapasem — i to jest uczciwa odpowiedź, której nie usłyszysz od nikogo, kto sprzedaje audyty dostępności.
Uwaga na dwie sytuacje, w których wyłączenie nie działa
Po pierwsze: wyłączenie z art. 4 pkt 1 obejmuje usługi, a nie obrót produktami — mikroprzedsiębiorca wprowadzający na rynek objęte ustawą produkty ma obowiązki, tylko ograniczone administracyjnie. Po drugie: status mikroprzedsiębiorcy sprawdza się na bieżąco. Firma, która zatrudnia dziesiątego pracownika i prowadzi sklep internetowy, przestaje być wyłączona z dnia na dzień — a dostosowania sklepu nie da się zrobić w tydzień.
Kiedy strona jest „usługą handlu elektronicznego", a kiedy nie
To pytanie decyduje o wszystkim, a jest w tekstach o EAA pomijane albo zbywane jednym zdaniem. Ustawa definiuje usługi handlu elektronicznego w art. 2 pkt 32 jako usługi oferowane lub świadczone na odległość przez strony internetowe i urządzenia mobilne, drogą elektroniczną i na indywidualne żądanie konsumenta — w celu zawarcia umowy. Kluczowe są cztery ostatnie słowa.
Strona wizytówkowa warsztatu, która pokazuje zakres usług, godziny otwarcia i numer telefonu, nie służy zawarciu umowy na odległość. Strona z formularzem kontaktowym, po którym dzwonisz i umawiasz termin, też nie. Natomiast sklep z koszykiem i płatnością online — tak. System rezerwacji, w którym klient wybiera termin, płaci i dostaje potwierdzenie — to również zawarcie umowy drogą elektroniczną, nawet jeśli nikt tego nie nazywa sklepem.
Praktyczny test w jednym zdaniu
Czy klient może na Twojej stronie sam, bez kontaktu z człowiekiem, doprowadzić transakcję do końca? Jeśli tak — jesteś w obszarze handlu elektronicznego. Jeśli strona kończy się telefonem, mailem albo wizytą — nie jesteś, niezależnie od tego, jak bardzo handlowa jest jej treść.
Co konkretnie znaczy „dostępna strona"
Sama ustawa nie wymienia numerów kryteriów WCAG. Opisuje wymagania funkcjonalne: informacja ma być przekazywana za pomocą więcej niż jednego kanału sensorycznego, w sposób zrozumiały, w formatach tekstowych nadających się do wykorzystania przez technologie wspomagające. Dla handlu elektronicznego art. 18 dokłada jeszcze postrzegalność, funkcjonalność, zrozumiałość i kompatybilność mechanizmów identyfikacji, bezpieczeństwa i płatności.
Techniczne przełożenie tych wymagań to norma EN 301 549, która w obowiązującej wersji odsyła do WCAG 2.1 na poziomie AA. Nowelizacja normy uwzględniająca WCAG 2.2 jest przygotowywana i spodziewana w 2026 r., a sam standard WCAG 2.2 ma status rekomendacji W3C od grudnia 2024 r. i dokłada dziewięć nowych kryteriów sukcesu. Praktyczny wniosek dla właściciela firmy: celuj w WCAG 2.2 AA, bo to nadzbiór 2.1 AA — dzięki temu nie będziesz musiał wracać do tematu, gdy norma się zaktualizuje.
Sześć błędów, które odpowiadają za prawie cały problem
WebAIM co roku prześwietla automatem milion najpopularniejszych stron głównych. W analizie z 2026 r. wykryto 56 114 377 błędów, średnio 56,1 na stronę — o 10,1% więcej niż rok wcześniej. Najciekawsza jest jednak nie skala, tylko koncentracja: 96% wszystkich błędów mieści się w sześciu kategoriach. To znaczy, że dostępność w praktyce nie jest projektem na pół roku, tylko listą sześciu rzeczy do sprawdzenia.
| Błąd | Na ilu stronach | Jak to wygląda u Ciebie | Kto to naprawia |
|---|---|---|---|
| Zbyt niski kontrast tekstu | 83,9% | szary tekst na jasnoszarym tle, cienkie fonty w stopce | wykonawca, zmiana w CSS |
| Brak opisu alt przy obrazach | 53,1% | zdjęcia realizacji wgrane hurtem, bez opisów | właściciel, w panelu CMS |
| Pola formularza bez etykiet | 51,0% | formularz kontaktowy z samym tekstem w polu | wykonawca lub wtyczka formularza |
| Puste linki | 46,3% | ikony social mediów bez żadnego tekstu | wykonawca, drobna poprawka |
| Puste przyciski | 30,6% | przycisk menu i lupka wyszukiwarki bez opisu | wykonawca, drobna poprawka |
| Brak deklaracji języka strony | 13,5% | brak atrybutu lang w kodzie | wykonawca, jedna linia kodu |
Trzy z tych sześciu pozycji sprawdzisz sam w kwadrans, bez żadnego narzędzia. Spróbuj przejść przez własną stronę wyłącznie klawiszem Tab — jeśli nie widzisz, na czym aktualnie stoisz, albo nie da się dojść do formularza, masz problem z obsługą klawiaturą. Włącz na telefonie czytnik ekranu (VoiceOver na iPhonie, TalkBack na Androidzie) i przesłuchaj stronę główną — usłyszysz dokładnie, ile Twoich zdjęć nazywa się „IMG 2847". Na koniec zwiększ tekst w przeglądarce do 200% i sprawdź, czy treść się nie rozjeżdża.
Czego nie załatwi wtyczka-nakładka
Na rynku jest cała kategoria produktów sprzedawanych w abonamencie jako „zgodność z WCAG w jeden dzień": skrypt doklejany do strony, który dorzuca pływającą ikonę z suwakami kontrastu i wielkości czcionki. Problem polega na tym, że taka nakładka działa na warstwie wyświetlania, a nie na kodzie. Nie doda sensownego opisu alt do zdjęcia, bo nie wie, co jest na zdjęciu. Nie połączy etykiety z polem formularza, bo nie wie, które pole co znaczy. Nie naprawi kolejności nawigacji klawiaturą.
Dane WebAIM są tu wymowne same w sobie: skoro po latach obecności takich narzędzi na rynku odsetek stron z błędami rośnie, a nie spada, to trudno uznać je za rozwiązanie. Nakładka bywa sensownym dodatkiem — nigdy podstawą. Jeśli ktoś sprzedaje Ci abonament na dostępność bez oglądania kodu Twojej strony, sprzedaje Ci spokój sumienia, nie zgodność.
Obowiązki papierowe, o których prawie nikt nie pisze
Jeżeli już podlegasz ustawie, samo poprawienie kodu nie kończy sprawy. Art. 32 nakłada na usługodawcę obowiązek przeprowadzenia oceny zgodności usługi z wymaganiami dostępności oraz podania do publicznej wiadomości — w regulaminie świadczenia usług albo równoważnym dokumencie — informacji o usłudze, o tym, co jest niezbędne do korzystania z niej, i o tym, w jaki sposób usługa spełnia wymagania dostępności. Te informacje trzeba przechowywać przez cały okres, w którym usługa pozostaje w ofercie.
Druga rzecz to skargi. Art. 35 daje konsumentowi prawo złożenia skargi bezpośrednio do przedsiębiorcy na niezapewnianie wymagań dostępności — pisemnie, ustnie (także telefonicznie) albo elektronicznie. Termin na rozpatrzenie i udzielenie odpowiedzi wynosi 30 dni od otrzymania skargi (art. 37 ust. 2), a w szczególnie skomplikowanych przypadkach trzeba w tym samym terminie zawiadomić o zwłoce i wskazać nowy termin. Spotykana w branżowych artykułach liczba „14 dni" jest po prostu nieprawdziwa.
Kto to kontroluje — i tu większość artykułów się myli
Czytając teksty o EAA, natrafisz na informację, że kontrolę prowadzi UOKiK albo UODO. W polskiej ustawie nie ma ani jednego, ani drugiego. System nadzoru rynku opiera się na Prezesie Zarządu PFRON, a dla poszczególnych obszarów ustawa wskazuje organy branżowe (art. 38 ust. 3): dla usług telekomunikacyjnych i e-booków — Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, dla bankowości detalicznej — Rzecznika Finansowego, a dla usług handlu elektronicznego — ministra właściwego do spraw informatyzacji. Jeśli prowadzisz sklep, to właśnie ten ostatni organ jest Twoim adresatem.
Istotny jest też sposób, w jaki sprawa może się zacząć. Art. 67 pozwala każdemu — nie tylko klientowi — złożyć do Prezesa Zarządu PFRON zawiadomienie o niespełnianiu wymagań dostępności przez produkt albo usługę, a art. 68 daje na pierwszą reakcję 30 dni. Kary z art. 73 nakłada się w drodze decyzji, biorąc pod uwagę wagę naruszenia, liczbę usług niespełniających wymagań i liczbę osób, na które to negatywnie wpływa. Postępowanie zaczyna się od wezwania do usunięcia niezgodności, a nie od mandatu.
Furtka z art. 21 — i dlaczego nie warto na niej budować
Ustawa pozwala nie stosować wymagania, którego spełnienie wymagałoby zasadniczej zmiany właściwości usługi albo stanowiłoby nieproporcjonalne obciążenie. Tyle że ocenę trzeba przeprowadzić samemu, według kryteriów z ustawy, i udokumentować — a na żądanie organu nadzoru przedstawić dowody. W praktyce rzetelne uzasadnienie „to dla mnie za drogie" bywa droższe niż dodanie opisów alt i poprawienie kontrastu.
Co zrobić w tym tygodniu, niezależnie od tego, czy musisz
Nawet jeśli wyszło Ci, że ustawa Cię nie dotyczy, zostaje argument, który działa bez żadnego przepisu. Według GUS na koniec 2024 r. 3,9 mln osób w Polsce miało ważne orzeczenie o niepełnosprawności lub równoważne — 10,5% ludności. Do tego dochodzą wszyscy, którzy orzeczenia nie mają, a mają siedemdziesiąt lat i słabnący wzrok, albo czytają Twoją stronę w słońcu na parkingu. Strona z czytelnym kontrastem i opisanymi przyciskami jest po prostu wygodniejsza dla każdego.
Minimum, które zamyka większość problemu
1. Popraw kontrast tekstu — to najczęstszy błąd w sieci i zwykle jedna zmiana w stylach. 2. Uzupełnij opisy alt przy zdjęciach, które niosą treść. 3. Sprawdź, czy każde pole formularza ma etykietę widoczną także po wpisaniu tekstu. 4. Nadaj opis ikonom działającym jak przyciski i linki. 5. Przejdź całą stronę klawiszem Tab i zobacz, czy widać fokus. 6. Sprawdź atrybut lang w kodzie strony.
Czytaj też
Audyt strony internetowej: 30 punktów, które sprawdzamyarrow_forwardCzytaj też
Sklep internetowy dla małej firmy — od czego zacząćarrow_forwardCzytaj też
AI Act już obowiązuje — co naprawdę zmienia dla małej firmyarrow_forwardPodsumowując: jeśli prowadzisz mikrofirmę usługową, ustawa o dostępności Cię nie obejmuje i nie musisz nic robić na jej podstawie — a każdy, kto twierdzi inaczej, albo się myli, albo coś sprzedaje. Jeśli prowadzisz sklep lub system rezerwacji i rośniesz, warto zająć się tematem zanim przekroczysz próg mikroprzedsiębiorcy, bo wtedy jest to poprawka, a nie przebudowa. Jeśli chcesz wiedzieć, jak Twoja obecna strona wypada na tych sześciu punktach z listy WebAIM, tym właśnie jest audyt strony internetowej. A jeśli i tak planujesz nową stronę, najtaniej jest zrobić ją dostępną od razu — u mnie kontrast, opisy, etykiety formularzy i obsługa klawiaturą są częścią standardowej realizacji strony internetowej dla firmy, a nie osobną pozycją w wycenie.
fact_checkŹródła
- Ustawa z dnia 26 kwietnia 2024 r. o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług przez podmioty gospodarcze (Dz.U. 2024 poz. 731) — art. 2 pkt 32, art. 3, art. 4 pkt 1, art. 12, art. 18, art. 21, art. 32, art. 35–37, art. 38 ust. 3, art. 67–68, art. 73, art. 85
- Biznes.gov.pl — Kto ma obowiązek zapewniać dostępność produktów i usług (lista usług, wyłączenie mikroprzedsiębiorców, termin 28 czerwca 2025 r.)
- Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej — Czy Polski Akt o Dostępności dotyczy Twojej firmy
- GUS — Osoby niepełnosprawne w 2024 r., informacja sygnalna z 13.10.2025 (3 949 489 osób z orzeczeniem, 10,5% ludności)
- GUS — Komunikat Prezesa GUS z 9 lutego 2026 r. w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2025 r. (8 903,56 zł)
- WebAIM Million 2026 — raport o dostępności miliona stron głównych (95,9% stron z błędami WCAG 2, średnio 56,1 błędu, sześć najczęstszych kategorii)
- W3C — Web Content Accessibility Guidelines (WCAG) 2.2, rekomendacja z 12 grudnia 2024 r.
- Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/882 z 17 kwietnia 2019 r. — European Accessibility Act
